Podróżnik
AktualnościReportażeGaleriaInnyWymiarONasL-KulturaKontakt


muza

Acid Flamenco w Muza Art Cafe”

Proza życia w założeniu nie powinna mieścić się w terminie tak wzniosłym jak „Flamenco”. Flamenco jest wzniosłe, mocą swą poetyckie i przepełnione wnętrzem.

Jakkolwiek patetycznie brzmią te słowa, powinniśmy uświadomić sobie, że to co wydarzyło się w Muza Art Cafe w dniu 29 października podczas koncertu zespołu ACID FLAMENCO, wprowadziło publiczność nie w smutek i tragizm ale w radość życia, grację
i momentami w ogień. Tak, w ogień, albowiem od tego słowa pochodzi termin FLAMENCO.
Za sprawą fenomenalnego duetu gitarowego- Witek Łukaszewski, Wojciech Hoffman-
otarliśmy się o wirtuozerię gry w tym gatunku.

Nie bez przyczyny Witek Łukaszewski został okrzyknięty trzykrotnie
najlepszym gitarzystą roku muzyki flamenco w Polsce.

flamenco

We flamenco istotnym pierwiastkiem zawsze jest niezależność od świata. Taką niezależność okazała w tańcu zjawiskowa Joanna Mazurek, która gościnnie wystąpiła w tym dniu, nadając widowisku niezapomnianą oprawę. Namiętność nie wymaga wielkiej przestrzeni scenicznej. Scena Muza Art Cafe pomieściła to wszystko czym emanowali artyści tego wieczoru.
Poezję, radość, grację i ogień. Należy podkreślić łatwość nawiązywania
kontaktu lidera grupy z publicznością.

Niewątpliwie jest postacią nietuzinkową, o niezwykłej charyzmie,
znakomitym wyczuciu nastrojów i łatwym przemieszczaniu się w klimatach.
Wyczuwając w podświadomości suche, słoneczne powietrze Andaluzji mogliśmy dowiedzieć się niejako bezwiednie, przy okazji o innych fascynacjach poety, gitarzysty, piosenkarza,
pisarza – Witka Łukaszewskiego, o fascynacjach poezją Norwida i o rockowym zauroczeniu
Led Zeppelin. Motywem przewodnim wieczoru było jednak FLAMENCO, wielobarwne w swej metafizycznej postaci, nie zdefiniowane do końca o mocno nasyconych kolorach.


 

 

Copyright © Klub przygody Laluś